Opowiadania niepokojące: Oziębła kochanka

To jest moje pierwsze opowiadanie erotyczne, które napisałam w wieku nastoletnim.

Najpierw patrzył na nią długo. Na jej kpiący uśmieszek, kiedy udawała, że nie czuje pożądania. Jednak tym razem wydawało mu się, że w jej oczach pojawiło się coś jeszcze, może cień strachu? Wiedziała przecież, że on tego tak nie zostawi. Nie obchodziło go, co myślą o nich ludzie. Nie liczył się z niczyją opinią. Wierzył, że ona któregoś razu zrozumie, że to co ich połączyło, zdarza się tylko raz w życiu. Mimo wszystko udawała obojętność, zapewne by go jeszcze podkręcić. Pieprzona oziębła księżniczka. Tyle razy go upokarzała i karała milczeniem, kiedy on klęczał przy niej, żebrząc o łaskawy okruch miłości.

Rżnął ją więc kiedy tylko nadarzyła się okazja, we wszystkich możliwych pozycjach. Licząc na to, że któregoś dnia, tak po prostu go obejmie i wyzna mu swoją miłość. Ten dzień jednak nigdy nie nadchodził. Im dłużej to wszystko trwało, tym bardziej ona zyskiwała nad nim władzę absolutną. Myślał o niej cały czas, nie mogąc się skupić, nie mogąc jeść i spać. Zastanawiał się, co ona robi całymi dniami? Bo za każdym razem, jak przychodził, leżała już w kuszącej pozie… z tym wyzywającym uśmieszkiem na ustach.

Tyle razy pragnął pieprznąć tym wszystkim i nie wrócić. Nie mógł jednak oprzeć się jej pięknu. Miała taką delikatną skórę, przez którą widać było miliony drobnych, zielonych żyłek. I ten zapach. Miał wiele kobiet w swoim życiu, ale żadna tak nie pachniała.

Zerżnę cię dzisiaj tak, że popamiętasz! – wysapał, rozpinając koszulę. Ona patrzyła na niego w milczeniu. Mijały minuty, ale i tak wiedział, że i tym razem nie rozpalił w niej iskry. Wtedy doszła do niego prawda. Ma innego. Targany spazmami orgazmu opadł na jej ciało… i zapłakał. W dali słychać było policyjne syreny, ale jemu było już wszystko jedno.

***

– Co my tu mamy? – zapytał przyjaznym tonem psychiatra. Znowu bezczeszczenie zwłok?
– To już piąty raz, jak ją odkopuje – powiedział policjant. – Uparty facet.

 

Nie spodziewaliście się chyba po mnie niczego normalnego?

Szczurzyca

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s