Panowie z Badoo… jak przyciągnąć uwagę

Od czasu do czasu jak nie mam nic innego do roboty, lubię zajrzeć na Badoo. 

A to dlatego, że jest to dla mnie pewnego rodzaju obserwacja trendów. Trendów panujących w świecie randek. Trendów które co ciekawe… zasadniczo różnią się od siebie, zależnie od miasta i jego popularności. 

 

A oto perełki, które ostatnio mi wyskoczyły:

Pan nr 1. Opalony ciemny blondyn. Przypominający 30-to paroletniego Roberta Redforda. Lekki zarost. Szelmowski uśmiech. Mundur… zaraz chwilunia! On ma na sobie mundur pilota! Ślinię się do telefonu. Sprawdzam jego inne foty. Tak jest pilotem Boeinga. Przyjaciółka stwierdza, że mam się z nim umówić… chociażby dla niej. Kiedyś chciała zostać pilotem. Plany pokrzyżował jej kraj urodzenia… Polska.

Pan nr 2. To w zasadzie kilku panów w jednym. Bo jak skroluję po Paryżu, to aż mi się nogi same rozjeżdżają. Pierre. Arthur. Jean-Charles. Dominic… Wiek koło 30-tki. Intrygująca mina. Zazwyczaj kapelusz albo lekko rozwichrzone włosy. Niby niedbale ubrany chłopczyk, a jednak elegancko wyglądający mężczyzna. Jest jakaś w nich nienasycona pasja. Jakaś nieokreślona dzikość. Przygryzam dolną wargę… przypomina mi się mój najbardziej szalony romans… we Francji.

Pan nr 3. Erm… co to właściwie kurła jest? Gapię się w ekran. Zastanawiam się, czy to co widzę to jakiś prank, zrobiony przez kolegów na kumplu? Czy może, ten koleś tak na serio? No więc… pamiętacie film Dyktator z Sacha Cohenem? Ten gościu dokładnie tak samo wygląda. Ma tak samo długą brodę. Jedyne co go różni, to tradycyjny strój Emiracki oraz okulary przeciwsłoneczne Yves Saint Laurent. A co tam… Daję mu lajka. Za bycie… erm… sobą?

Pan nr 4. Pierwsze co przykuwa uwagę, to ten ogromny karabin. Gdyby nie zadziorny uśmiech oraz strój wojskowy, można by pomyśleć, że sprzedaje towar na dark web. Kolejne zdjęcia tylko utwierdzają w przekonaniu, że stacjonował zagranicą. Nie do końca wiem, czy już zakończył swoją misję, jest teraz na przepustce… czy też może szuka chętnych na video chat. Przechodzę dalej.

Pan nr 5. To cała plejada panów, którzy z jakichś niezrozumiałych mi powodów uznali, iż główna fota z wywalonym językiem… to strzał w samo sedno. Ehm… nie wiem, może ze mną coś nie halo, bo widocznie dla Brytyjek taki look jest sexi. Z praktycznego punktu widzenia, mogli już przynajmniej wrzucić w wersji makro. Od razu i choroby by się „wyczytało”.

Pan nr 6. Ma świetnej jakości czarno-białe zdjęcie. Idealnie dobrany garnitur. Czarne włosy. Czarne oczy. Lekki zarost. Ciemniejszy kolor skóry. Intryguje mnie. Przypomina mi bowiem detektywa z serialu Sekretny Dziennik Call Girl. O kurka… coś do mnie napisał. Na spotkanie w realu przychodzi mężczyzna, w długim eleganckim płaszczu. Wygląda jak Mickey Rourke z 9½ Tygodnia. Recepcjonistka w hotelu zaczyna się na jego widok jąkać, a jej ciało sygnalizuje przyspieszony rytm serca. Bawi mnie to… Wchodzimy do windy. Nagle przyciąga mnie do siebie, mocno zaciskając w swoich ramionach. Tak… on naprawdę istnieje.

Pan nr 7. Pozuje do zdjęcia ze sztangą. W stroju… Borata. Tja… mało nie udławiłam się kurczakiem. Z rozbawienia przeglądam jego kolejne zdjęcia. Gościu ma nawet kilka filmików. Odpalam sobie pierwszy z nich. A tam zonk! Na pierwszym planie pojawia się jego blada dupa. Odziana jedynie w białe stringi. Kurczak stoi mi już w gardle… ale co tam, to jeszcze nic! Otóż gościu zaczyna machać sztangą. A wraz z nią, zaczynają „machać” jego… jajca. Zaczynam ryczeć ze śmiechu. Trwa to dobre pięć minut. Wychodzę z Badoo.

 

Przypomina mi się znajomy, który dostał kontrakt w Stanach. W wolnych chwilach, rozpoczął także poszukiwania Towarzyszki Życia. Od czasu do czasu, wrzócał zdjęcia lasek na FB, które jego zdaniem… zdecydowanie się „wyróżniały”. Nigdy nie zapomnę zdjęcia blondyny, siedzącej trumfalnie okrakiem – w mini szortach i glanach… na dopiero co upolowanym i wykrwawiającym się na śmierć rekinie. 

 

A tobie… drogi czytelniku – jakie postaci z Badoo (bądź innych randkowych apek), zapadły najbardziej w pamięć? 

Wilczyca

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s