Współczesne niewolnictwo – dbaj o bezpieczeństwo swoje i bliskich

Od jakiegoś czasu obserwuję w Google informacje, na temat współczesnego niewolnictwa i handlu ludźmi.

Powoli pojawia się coraz więcej na ten temat, a zwłaszcza jak się przed tym ochronić. Niestety muszę przyznać, że informacje te nie są promowane we właściwy sposób.

To znaczy nie ma strony internetowej, która by edukowała tylko na ten temat, i która wychodziłaby pierwsza w wynikach wyszukiwania. Strona stworzona w wielu językach. Strona obejmująca przynajmniej Europę.

 

Jak podaje FBI (Federal Bureau of Investigation) oraz NCA (National Crime Agency) jest to obecnie druga (po przemyśle narkotykowym) pod względem wielkości działalność kryminalna, wśród zorganizowanych grup przestępczych.

Dochody w tej branży są tak ogromne, że kryminaliści nie patrzą na ich konsekwencje. Dodatkowo wykrycie tych zbrodni jest bardzo skomplikowane, ze względu na ukrytą ich naturę.

Jeszcze do niedawna, ludzie byli kuszeni intratnymi propozycjami pracy… czy to przy zbiorze truskawek, czy do pomocy domowej. Czy też jawnej pracy w burdelu.

Jak wiadomo po przekroczeniu granicy, zazwyczaj odbierano im dokumenty. Albo pod pretekstem zatrzymania ich w bezpiecznym miejscu, czy też pod wpływem zastraszenia.

Wtedy też zaczynał się koszmar każdej z ofiar. Nie tylko były przetrzymywane w fatalnych warunkach. Ale także niedożywione, z brakiem jakiejkolwiek opieki sanitarnej, już nie mówiąc o zdrowotnej.

Do tego pojawiało się ciągłe wyniszczanie psychiczne i zaniżanie ich samooceny. Zazwyczaj dochodziło też do przemocy fizycznej. Bicia, kopania, duszenia czy podtapiania w wannie. Kobiety oczywiście były brutalnie gwałcone. Przez całe gangi. Czasami trwało to godzinami. Dzień po dniu…

Ponadto poza odebranymi dokumentami, zostawały też odebrane rzeczy osobiste, a przede wszystkim telefony. Po to aby ofiary nie mogły mieć kontaktu z ich rodzinami.

Dodatkowo porywacze pokazywali im dowody na to, że wiedzą gdzie przebywa ich mama, dzieci czy inni członkowie rodziny, grożąc ich śmiercią.

 

Tak złamanymi psychicznie i fizycznie ofiarami, łatwo było manipulować i wyciskać ogromne zyski. Czy to z branży usług seksualnych, pracy w szwalniach, magazynach, salonach paznokci czy Bóg jeden wie… czego jeszcze.

Nie wiadomo ile z „uwięzionych” osób przeżyło, a ile zmarło z wycieńczenia czy w innych okolicznościach. Tym co udało się uciec, bardzo trudno było się przystosować. Podejrzewam, że niektórzy popełnili samobójstwo. Inni musieli nauczyć się żyć od nowa.

Czy im się udało? Oraz o tym jak zostali zwerbowani do niewoli, co w niej przeszli i jak stamtąd uciekli… możesz wyszukać w internecie. Znajdziesz zarówno filmy akcji (w których jest sporo prawdy), filmy dokumentalne czy też książki biograficzne. YouTube także posiada sporo historii opowiedzianych przez ocalałych. Jeden z filmów możesz obejrzeć tutaj.

 

Obecna sytuacja nie zmieniła się zbyt wiele. Poza tym, że kryminaliści są coraz bardziej przebiegli i wysublimowani w swoich sposobach „rekrutowania” ofiar.

Nie uderzają tylko w młode kobiety, czy zdolnych do ciężkiej fizycznej pracy mężczyzn. Ale uderzają w młodzież, a nawet dzieci!

W takich krajach jak Bangladesz, Sri Lanka czy niektóre kraje Afrykańskie… jest „normą”, że na ulicy widzi się pracujące dzieci. Jednak w krajach Europejskich czy Stanach, ze względu na tzw. Prawa Człowieka, biznes kwitnie w samym centrum uwagi, często nieświadomych przechodniów.

Salony kosmetyczne, które zatrudniają imigrantów z Azji są tego głównym przykładem.

Do tych trudno zauważalnych należą, burdele w prywatnych mieszkaniach. Ofiary przebywają tam kilka tygodni, a potem są przewożone do następnych na terenie tego samego kraju… po to aby nie wzbudzać podejrzeń i dawać nowy „towar” powracającym klientom.

Tak samo robi się z pracownikami nielegalnych szwalni czy magazynów. Z kolei młodzież i dzieci, werbuje się zazwyczaj do sprzedaży narkotyków.

 

Wszystkich sposobów „rekrutacji” nie jestem w stanie wymienić. Jedno jest pewne, że poza werbowaniem osobistym… np. nieznajomy, zaczepia cię w kawiarnii czy na basenie (przeczytaj o tym tutaj), coraz częściej werbowanie następuje przez aplikacje randkowe oraz media społecznościowe, takie jak Instagram, Snapchat czy nawet Facebook.

Z takich portali porywacze mogą pozyskać cenne informacje na temat ciebie i twojej rodziny. Mogą nawiązać z tobą kontakt, podszywając się pod kogokolwiek, po to aby wzbudzić zaufanie i zbudować z tobą więź.

Szczególnie narażone są w tej sytuacji osoby, które potrzebują uwagi i bycia kochanym, osoby które czują się samotne, z domów przemocowych czy też wykluczone z grona rówieśników.

Po nawiązaniu więzi, i wzbudzenia zaufania… albo dochodzi do spotkania w celu uprowadzenia nic nie podejrzewającej ofiary, albo szantażuje się ją ujawnieniem rodzinie jej nagich zdjęć tzw. sextortion, albo oblewa się ją komplementami i zachęca do seksownego ubierania w zamian za pieniądze, albo daje się pieniądze i gadżety elektroniczne… częste w przypadku dzieci, które muszą dostarczać narkotyki na tzw. metę.

Ofiary, które zostały uprowadzone (albo same zapłaciły duże pieniądze aby pracować zagranicą!), nie tylko są pod ciągłą obserwacją (przykład: pani z poważną miną zarządzająca salonem manikiur z Azjatami, a przed salonem postawiony elegancki samochód, w którym zawsze siedzi dobrze wyglądający mężczyzna), ale bywają obecnie tagowane mikroczipem, aby w przypadku ucieczki, łatwo je można było zlokalizować.

Zazwyczaj są one tego nieświadome, ponieważ taki czip mają wszczepiony podczas snu wywołanego środkami odurzającymi. Ewentualnie cały czas podaje im się środki odurzające czy narkotyki, po to aby zwolnić ich reakcje i pozbawić logicznego myślenia.

 

Dlatego zawsze pamiętaj aby dbać o swoje bezpieczeństwo i twoich bliskich. Jeśli kogoś nowego poznajesz, nigdy nie mów że nie masz rodziny. O rodzinie nie mów zbyt wiele, a jak cokolwiek mówisz… podaj mimo chodem, że Gienek z twojej rodziny pracuje w policji, w wojsku czy jest tech specem. Niech se delikwent sam dopisze resztę wyobraźnią.

Zawsze umawiaj się w miejscu publicznym. Nie wsiadaj do obcych samochodów. Z nich raczej ciężko uciec. Nie nocuj u nowo poznanych osób, jeśli ich nie znasz. Nie klikaj w linki w wiadomościach od nieznanych nadawców czy fanów twoich kont społecznościowych. Niektóre bowiem mogą zainstalować na twoim telefonie malware (mini program szpiegujący), gdzie obecnie przebywasz. I jeśli ktoś straszy cię, że ujawni twoje nagie zdjęcia publicznie… możesz to zgłosić na policję. Chyba, że tak jak niektórzy z moich znajomych, masz na to wyjebane.

National Crime Agency (w Wielkiej Brytanii) powołało niedawno osobny wydział… do walki ze Współczesnym Niewolnictwem i Handlem Ludźmi. Możesz o tym poczytać tutaj. A ja przekazuję na twoje ręce tę oto stronę dyzurnet.pl, na której każdy może się doszkolić, a także zgłaszać jakiekolwiek treści online, które budzą mieszane uczucia. Oraz stronę Google, stworzoną z myślą o najmłodszych użytkownikach internetu (udostępnioną kilka godzin po ukazaniu się tego artykułu!) – Asy Internetu.

 

Przeczytaj. Doedukuj się. Edukuj na te tematy swoje znajome i znajomych, a przede wszystkim dzieci i młodzież. A jeśli cokolwiek wzbudza twoje podejrzenia, zgłaszaj bez zwłoki na Policję. Numer telefonu: +48 664 974 934. Możesz uratować czyjeś życie, jeśli nawet nie twoje.

Wilczyca

Jedna myśl na temat “Współczesne niewolnictwo – dbaj o bezpieczeństwo swoje i bliskich

  1. Cyferki dotyczące zaginięć podobne od lat. Jedni uciekają chcąc przerwać toksyczne relacje. Drudzy doświadczają różnych problemów z pamięcią, psychiką. Trzeci stają się ofiarami różnych przestępstw.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s