My kobiety chcemy wszystko

Kobieta numer 1

Masz wspaniałą willę, troje cudownych pociech oraz męża biznesmena który to wszystko utrzymuje. Daje na twoją edukację i na twoje luksusowe życie. Nie musisz się o nic martwić. Sprzątaczki dbają o czystość domu. Zakupami zajmuje się twoja osobista asystentka. Nianie zajmują się dziećmi kiedy chcesz wyjść ze znajomymi. Szofer bezpiecznie zawozi cię, gdzie wskażesz.

Mimo to, mąż nigdy nie wspierał cię w niczym emocjonalnie. Nigdy też nie pomagał w wychowywaniu dzieci. Każda rozmowa kończy się rozmową na temat biznesów lub dóbr materialnych. Kiedy jesteś smutna, mówi ci, że nie lubi gdy się smucisz. Woli byś była radosna, bo wtedy on jest szczęśliwy. Czujesz się samotna i wypalona od środka. I choć wiesz, że wyglądasz jak milion dolarów, mąż mimo to, unika intymności. A ty tak bardzo chcesz być… kochana.

 

Kobieta numer 2

Masz mężczyznę, który spędza z tobą każdą wolną chwilę. Traktuje cię jak prawdziwą damę. Dba o porządek w domu. A także gotuje. Zwłaszcza kiedy wracasz z pracy styrana jak pies. Ba! On nawet robi tobie relaksujący masaż. Przy nim czujesz się, że nie musisz nic udawać.

Jednak nie daje ci spokoju myśl, że jesteście razem trzy lata i przez ten czas, twój ukochany miał pracę jedynie przez rok. I chociaż wiesz, że nieprzerwanie szuka nowej… obawiasz się, co będzie dalej. Niedługo wybije 40-tka, i będzie za późno na tak bardzo upragnione przez ciebie dziecko. Chciałabyś, aby twój mężczyzna miał stabilną pracę i stanowił dla ciebie finansowe oparcie. Czujesz, że twój czas… przemija.

 

Kobieta numer 3

Masz wspaniałą rodzinę. Dzieci pozakładały też własne. Czasami zajmujesz się z radością wnuczkami. Jesteś także spełniona pod kątem kariery. Osiągnęłaś nawet więcej, niż planowałaś. Masz też ukochanego mężczyznę, który spędził z tobą większość życia.

Pewnego dnia otrzymujesz telefon od męża, który oznajmia, że chce rozwodu. Jesteś totalnie oszołomiona. Twoje serce pęka na dziesiątki małych kawałeczków, jak odłamki lustra. Nie rozumiesz co się dzieje. Przecież wszystko było w porządku. Błagasz męża aby wrócił. Aby nie rozwalał rodziny. Zaczynacie chodzić na terapię. Ty jednak wiesz, że ukochany ukradkiem wymyka się na schadzki. Chciałabyś aby to był tylko zły sen. Jednak tak nie jest. Gubisz się w meandrach życia. Popadasz w głęboką… depresję.

 

Kobieta numer 4

Jesteś wreszcie singielką. “Wypisałaś się” ze związku, po wielu latach finansowych męk i samotności. Pierwsze kilka miesięcy, to droga przez mgłę. Teraz jednak rodzisz się na nowo. Poznajesz mężczyznę, który jest uosobieniem 007. Dzięki niemu odkrywasz, pociąg do adrenaliny. Jest między wami niesamowita iskra.

Iskra ta przeradza się w obsesję. Obsesję na twoim punkcie. A może raczej na punkcie, posiadania ciebie i sterowania tobą, jak szmacianą kukiełką. Ty tak bardzo go kochasz, ale on zabrania tobie tej miłości. Równocześnie, chce znać twój każdy ruch. Gdzie jesteś, z kim się spotykasz, w co się ubierasz… i dlaczego do cholery nie odebrałaś telefonu, kiedy dzwonił. Zaczyna wyzywać cię od kurew i życzyć śmierci. Dochodzi do interwencji policji. Psychicznie okaleczona kolejnym związkiem, zastanawiasz się co poszło nie tak. Przecież to miała być tylko dobra… zabawa.

 

My kobiety chcemy… „wszystko”.

Wilczyca

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s