Nie każda zdrada jest zła

Wyszłam dzisiaj na spacer ze znajomym. Podczas rozmowy zeszliśmy na temat jego sąsiada. Facet po pięćdziesiątce. Atrakcyjny. Właśnie wjeżdżał na podjazd swoim czerwonym autem, Oldtimerem, z którym obnosi się z dumą.

Na pierwszy rzut oka można by pomyśleć, że jest zwykłym aroganckim hujkiem, który wozi się tym cackiem aby upolować panienki.

Może coś z prawdy w tym jest. Natomiast, po poznaniu jego sytuacji człowiek wpada w zdumienie. Otóż facet ten jest… żonaty. Z kobietą, z którą spędził wiele cudownych lat. Jednak los chciał, że zapadła na rzadką i nieuleczalną chorobę. Chorobę, która atakuje najpierw twoją sprawność fizyczną, a później także psychiczną, powoli zamieniając cię w warzywko. Dwa razy w tygodniu odwiedzają ją pielęgniarki, ponieważ ona nie jest w stanie już normalnie funkcjonować.

Niedawno na jakimś forum natrafiłam na podobną historię. Tym razem z kobiecej perspektywy. Poza domem atrakcyjna 60-latka, za którą oglądają się mężczyźni na ulicy. W domu troskliwa żona.

Jej życie nie wygląda jednak jak życie wielu innych ludzi. Jej mąż wspiera ją psychicznie i jest wspaniałym towarzyszem do długich debat intelektualnych czy gry w szachy. Wychodzą razem na długie spacery czy romantyczne kolacje. Mąż jeździ na wózku inwalidzkim. Wiele lat wcześniej uległ wypadkowi, kiedy pijany kierowca stratował go na przejściu dla pieszych. Ten wypadek zmienił jego całe życie. Dla mężczyzny bycie sparaliżowanym od pasa w dół to prawdziwa tragedia. Nie mówiąc tylko o samej możliwości chodzenia.

Kobieta ta miała rozrywający ją dylemat. Czy to jest okej, że ona w tym wieku ma potrzeby seksualne? Czy to jest okej, że chciałaby jeszcze aby czasem inny mężczyzna porwał ją do seksualnego tańca i wziął jak zdobycz, tak jak prawdziwy łowczy tylko potrafi?

80% komentarzy, które były pod tym artykułem nadawałyby się na polskiego Pudla. Ludzie jechali po tej biednej kobiecie jak po łysej kobyle. Zeszmacili ją doszczętnie. Przecież wszyscy jesteśmy cholernymi świętymi! Niektórzy nawet doradzali, że jeżeli ona rzeczywiście kocha swojego męża… to powinna mu powiedzieć całą prawdę i od niego odejść.

Co ma zatem powiedzieć mężatka, która ma trójkę dzieci, wspaniały dom, wspierającego męża, satysfakcjonującą karierę?! Niby wszystko jest, a brakuje jej iskry w życiu. Czegoś, co poza tym idealnym obrazkiem pełnym doprecyzowanych jak w szwajcarskim zegarku obowiązków, nadałoby jej życiu nowego znaczenia. Powiewu swieżości. Ekscytacji. Dzikości.

Kobieta ta spotyka się poza plecami swojego męża z innymi mężczyznami. Ci mężczyźni wiedzą, że ona ma męża. Część z nich także posiada żony. Są to spotkania zwykle bardzo krótkie. Zazwyczaj w miejscach, leżących na zupełnie przeciwległych krańcach codziennej egzystencji. Są to miejsca, w których oni albo idą na seksowną kolację albo walą prosto do hotelu, żeby rżnąć się na całego.

Po wszystkim ona wkłada swoje biznesowe szpilki i pieczołowicie zapina kołnierzyk białej koszuli. W poprawionym makijażu wraca z tajemniczym uśmiechem do domu.

Jest to uśmiech skrytej satysfakcji. Nikt nie wie, co się godzinę temu stało. Dało jej to niesamowitą siłę do dalszego działania. Do sprawdzania się w roli matki. W roli kochającej szczerze żony. W roli szefowej jednego z prężnie rozwijających się działów reklamy.

Czy czuje się winna? Może na początku czuła się z tym podle. Jednak ciemna strona osobowości, którą każdy z nas ma… spowodowała, że zrozumiała, iż woli żyć właśnie tak. Niż męczyć się z sobą i własną frustracją niszczyć idealnie poukładane życie. Ma nadzieję, że któregoś dnia te potajemne spotkania nie będą jej już do szczęścia potrzebne.

A ty? Co sądzisz o tych wszystkich postaciach? Czy osądzasz tylko tą ostatnią czy może wszystkich? Czy rozumiesz ich wybory i co ty byś zrobiła w podobnej sytuacji? A może sama w niej jesteś?

Wilczyca

3 myśli na temat “Nie każda zdrada jest zła

  1. Jak łatwo jest osądzać kogoś i udzielać rad jeśli się nie jest na jego miejscu. A wystarczyłoby więcej empatii i zrozumienia.
    Poruszające historie.

    Polubienie

  2. Nikogo nie osądzam. Wiem, że w życiu każdego z nas może się coś wydarzyć, co wywróci nasz poukładany świat do góry nogami. Dlatego rozumiem. Rozumiem każdą postać…

    Polubienie

  3. Każdy potrzebuje „zaszaleć” dla… no zdrowia psychicznego i by nie zostać frustratem – a myślę, że wielu jest właśnie frustratem/tką bo gnije w relacji, która ją/go ogranicza. So! Partnerzy osób chorych absolutnie mogą według mnie mieć opisane sytuacje – jedyne niebezpieczeństwo to zakochanie się i porzucenie partnera, który potrzebuje nas. Jest dylemat…

    Dlatego myślę, że najlepsza opcja to zmiana kochanków/ek bez przywiązywania się do jednej/ego na dłużej. Chyba, że pójdą na ten układ obie strony i wyniknie ona ze zrozumienia sytuacji wszystkich zaangażowanych.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s