Najsmutniejsze wyznania prostytutek

Poniżej parę wyznań prostytutek… które dużo mówią o: społeczeństwie, samotności, życiu i współczuciu.

Wyznanie numer 1

Kilka lat temu pracowałam jako domina oraz pani do towarzystwa. Moje najsmutniejsze doświadczenie związane jest, z jednym z moich uległych. Spotykałam się z nim od czasu do czasu. Był chorobliwie otyły, ale był też bardzo inteligentny i zabawny, oraz miał dobrze płatną pracę. Chciał abym mu zadawała ból. Nasze sesje potrafiły być ekstremalne. Po wszystkim chciał się przytulać, rozmawiać i żartować. Pewnego dnia, powiedział mi, że w końcu przechodzi na emeryturę i wybiera się w samotną podróż dookoła świata. Chciał w końcu przeżyć jakieś przygody. Niedługo potem jego współpracownik powiedział mi, że zmarł. Wątpię, czy dożył swoich wymarzonych wakacji. Miałam różnych klientów. Niektórzy byli w depresji, tkwili w złych małżeństwach lub byli niezadowoleni ze swojego życia. Ale on był jedynym klientem, o którym wiedziałam, że zmarł w tak smutnych okolicznościach.

Wyznanie numer 2

Mąż i żona zarezerwowali ze mną trójkąt, ponieważ takie doświadczenie było na liście życzeń żony. Niedawno wyzdrowiała po podwójnej mastektomii i pomimo przebytej chemioterapii… właśnie zdiagnozowano u niej nieuleczalnego guza mózgu. Na osobności mąż powiedział mi „niewiele czasu jej zostało…”. Sposób, w jaki na siebie patrzyli, był niesamowicie piękny. Była to czysta miłość.

Wyznanie numer 3

Pracowałam jako dziewczyna do towarzystwa przez około półtora roku. Miałam stałego klienta po trzydziestce, który miał wiele problemów ze zdrowiem psychicznym. Był Hindusem, którego rodzina nie wierzyła w istnienie chorób psychicznych. Pomimo tego, iż rok wcześniej miał załamanie psychiczne i musiał rzucić pracę, sprzedać swój dom oraz wrócić do rodziców. Nigdy nie był na randce z kobietą, ani nie miał też żadnych przyjaciółek. Nigdy nie uprawiał też seksu… z nikim, kto nie był prostytutką. Umawiał się ze mną wyłącznie na nocne spotkania. Zazwyczaj nie uprawialiśmy seksu. On po prostu chciał towarzystwa. Płacił 3500 dolarów, za całą noc ze mną. Wszystko, czego kiedykolwiek chciał, to rozmawiać i przytulać się. Kiedyś powiedział mi, że jestem jego najlepszą przyjaciółką. Było to bardzo smutne… biorąc pod uwagę, że mi płacił. Przyznam, że bardzo go polubiłam. Od czasu do czasu wciąż o nim myślę.

Wyznanie numer 4 i 5

Pracuję jako mężczyzna do towarzystwa, w niepełnym wymiarze godzin. Miałem kilka bardzo dziwnych i czasami poniżających doświadczeń. Ale te dwa najbardziej mi utkwiły w pamięci.

Pierwsza… to była drobna i bardzo piękna Azjatka. Prawdopodobnie w wieku 50-ciu lat (ja miałem 45). Poszedłem do jej domu i wyjaśniłem, jakie usługi oferuję. Powiedziała, że ​​po prostu chce zacząć od przytulania i delikatnego uścisku. Po około minucie poczułem, jak płacze na mojej klatce piersiowej. Przytulałem ją, a ona płakała jeszcze przez 5 minut, zanim ją podniosłem i zabrałem na kanapę. Zapytałem, czy wszystko u niej w porządku. Powiedziała mi (bez odrywania twarzy od mojej klatki piersiowej), że ostatni raz była obejmowana w ten sposób, gdy miała 7 lat. Przez swojego ojca. Powiedziała, że ​​jej mąż nigdy jej nie przytula. Więc po prostu ścisnąłem ją trochę mocniej… i siedzieliśmy tam, aż nasz czas się skończył.

Drugie doświadczenie jest podobne, ale na swój sposób inne. Bardzo wysoka i nieatrakcyjna fizycznie kobieta po trzydziestce, chciała żebym z nią tańczył… wolny romantyczny taniec. Miała powyżej 180 centymetrów wzrostu. To, w połączeniu z jej wyglądem sprawiły, że przez całe życie, nikt nie poprosił jej do takiego tańca. Tańczyliśmy przez około 90 minut. I szczerze mówiąc… było to całkiem niesamowite.

Szczurzyca

Jedna myśl na temat “Najsmutniejsze wyznania prostytutek

  1. Ja mam taką historię ze sklepu erotycznego. Pan, który kupuje lalkę przypominającą jego zmarłą żonę. Rzucił mi plik pieniędzy na ladę i mówi, że ma tyle pieniędzy, że ich nawet nie liczy. I nienawidzi tych pieniędzy. Że przez te zarabianie pieniędzy, prawie nie widział swojej żony. A teraz już jest za późno. I nic, i nikt mu jej nie zastąpi. Śpi z tą lalką, sadza przy stole, mówi do niej. Bo jak twierdzi… o podstawowym zastosowaniu lalki może zapomnieć. Ma zbyt wiele lat i jedyne co, to okazuje tej lalce czułości.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s