Prawdziwe momenty szczęścia

Jako, że już jutro wieczór, witamy nowy rok 2020, postanowiłam napisać listę celów. W zeszłym roku moim jedynym celem było… po prostu oddychać. Tym razem moja lista celów, zamienia się w listę momentów. Momentów, w których czuję się szczęśliwa.

 

Jestem szczęśliwa kiedy…:

  1. Napawam się widokiem mojego minimalistycznego apartamentu, kiedy jest świeżo wysprzątany.
  2. Słuchając muzyki z lat 80-tych i 90-tych tj. Ain’t Nobody (Chaka Khan), przenoszę się myślami w tamte czasy.
  3. Przypominam sobie szalone momenty, z bardzo intensywnego romansu sprzed ośmiu lat.
  4. Siedząc na zewnątrz kawiarni w pogodny dzień, obserwuję mijających mnie ludzi. Skradam ich uśmiech, czy zaintrygowane spojrzenie. 
  5. Biorąc prysznic czuję jak kropelki wody, uderzają o moje ciało, sprawiając przyjemne uczucie ciepła. 
  6. Łapię spojrzenie z obcym przechodniem, jakbyśmy znali się od wieków. Jakby w tej sekundzie kryła się jakaś mistyczna tajemnica.
  7. Podczas zajęć kickboksingu, czuję każde uderzenie oraz lepki pot.
  8. Doświadczam chwil adrenaliny… czy to podczas prowadzenia auta w górskich serpentynach, czy też podczas zejścia po linie z wieżowca.
  9. Dając komuś obcemu szczery komplement, obserwuję jego spontaniczną reakcję i zapalające się w oczach iskierki.
  10. Chodzę po lesie wdychając zapach drzew i mchu. Słyszę dźwięk łamiących się gałęzi pod moimi stopami. Czuję obecność dzikich zwierząt.
  11. Oglądam zachody słońca w różnych zakątkach świata. Idealnie w towarzystwie i z… piknikiem. Zadając sobie pytania o życiu. 
  12. Moment, w którym pomysł na biznes, zapala się w mojej głowie. Kiedy czuję, że serce bije jak szalone, a ja mogę przenosić góry. 
  13. Kładę się spać, a ukochany tuli mnie w swoich ramionach, delikatnie głaszcząc głowę. Powoli odpływam.
  14. Mogę być świadkiem szczęścia, bliskich mi osób.

 

Życzę wam wraz ze Szczurzycą, aby 2020 rok przyniósł jak najwięcej momentów szczęścia.

Wilczyca

Jedna myśl na temat “Prawdziwe momenty szczęścia

  1. Hello w 2020! Zabawne, ale mam podobne cele na ten rok. Serio!

    Od tego, że zapuszczę włosy, przez chwile w kawiarni tylko dla siebie i kiedy chcę… po satysfakcję z godzinnego nordic walking w Saskim.
    Te WIELKIE CELE, w tym roku redukuję do obowiązku codziennego. Just!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s