Pohańbienie – historia gwałtu

Przez całe stulecia kobiety padały ofiarami gwałtów. Przez stulecia miały też po gwałcie tylko jeden wybór: Albo od razu zabić się (najlepiej przeszyć sztyletem), albo dokończyć życie w hańbie i poniżeniu, poza społeczeństwem. Kroniki i książki, rzadko pisały, co się działo z gwałcicielem, ale na ogół zadowolony żył sobie długo i szczęśliwie.

W XIX wieku, zgwałcona kobieta nie musiała się już zabijać, społeczeństwo w swej łaskawości pozwalało jej dokończyć swe życie w klasztorze. Na męża szansy nie miała prawie żadnej. W XX wieku, gwałty wojenne były już tak powszechne, że trudno było mówić o „pohańbieniu”. I ciężko byłoby też wsadzić całe pokolenia kobiet (np. Niemki gwałcone przez Armię Czerwoną) do klasztoru.

 

Spotkałam się z sytuacją, że w XXI wieku, kobieta która została zgwałcona, i która krótko po tym powróciła do swoich zadań i starała się żyć normalnie… była oskarżana, o to że nie zachowuje się „jak ofiara”! Uznajemy bowiem, że taka kobieta powinna chować się po kątach i pokazywać naznaczenie traumą.

Kobiety, które padają ofiarą gwałtu, często oskarża się o „sprowokowanie” napastnika. W takim przypadku wszyscy zaczynają dociekać: Piła alkohol? Flirtowała? Miała krótką spódniczkę? Jak krótką? Była wyzwolona seksualnie? Poszła z nim do domu? Nikt niestety nie zasypuje pytaniami gwałciciela. Tak nawiasem trzeba dodać, że „krótka, prowokująca spódniczka” przez stulecia miała swoje odpowiedniki. Jedna włoska zakonnica, sprowokowała gwałciciela… odsłaniając łydkę, kiedy przechodziła przez rzekę!

 

Kiedyś rozmawiałam z mężczyzną, który twierdził, że kiedy kobieta idzie z mężczyzną do domu (niezależnie od tego, czy znała go całe życie, czy to nieznajomy poznany w barze), to sama prosi się o gwałt.

Powiedziałam mu wtedy: – Załóżmy, że zapraszam cię do domu na seks. Kiedy już będziemy u mnie, obezwładnię cię, korzystając ze sztuk walki, pigułki gwałtu, lub wielkiego kolegi czekającego w łazience. Wtedy wsadzę ci wielkie dildo w d*pę.

Tu facet zwykle wykrzykiwał z oburzeniem: – Ale TO ZUPEŁNIE CO INNEGO!

Dlaczego? – pytałam. Przecież przyszedłeś do mnie do domu na seks.
– Owszem na seks, a nie na COŚ TAKIEGO!
– Wyobraź sobie, że ta dziewczyna, też poszła do faceta by uprawiać normalny seks, a nie po gwałt.

Muszę przyznać, że wszystkim facetom dawało to do myślenia.

 

Wiele ludzi popełnia błąd, myśląc że gwałt jest blisko związany z seksem. W rzeczywistości, co doskonale wiedzą psychiatrzy i psycholodzy, ma więcej wspólnego z biciem. Jest jedną z oznak przemocy i dominacji. Wydaje się nam, że mężczyzna gwałci, ponieważ jest tak sprowokowany „że nie może się powstrzymać”. Dlaczego więc według statystyk, większość zgwałconych kobiet była ubrana zupełnie normalnie? (Duża większość w statystykach miała w chwili napadu długie spodnie). Dlaczego gwałcone są staruszki? Dlaczego gwałceni są mężczyźni? (Przez heteroseksualnych mężczyzn np. w więzieniach). Dlaczego kobiety też gwałcą inne kobiety?

Czasami niektórzy się skarżą, że nie zawsze można odróżnić, co kobieta weźmie za gwałt, a co za normalny stosunek. Tym radzę w ogóle przestać uprawiać seks i zgłosić się na terapię, jeśli takie rozróżnienie sprawia im problem. Dodam jeszcze, że 99% facetów stąpających po tej ziemi, nigdy nie miało takiego dylematu.

A co do współżycia z osobą kompletnie pijaną, czy pod wpływem narkotyków: Ma to wiele wspólnego z nekrofilią. Postępujący tak człowiek musi mieć bardzo mierne zdolności seksualne, skoro boi się oceny przez partnera świadomego.

 

Zatem nie bójmy się uświadamiać ludzi, czym naprawdę jest gwałt. Na opornych zwykle dobrze działa przykład z dildo w d*pie.

Szczurzyca

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s