Domina szuka swojego niewolnika

Jakiś miesiąc temu, mój znajomy z Anglii pochwalił się, że napisała do niego ponętna domina. Na początku myślałam, że sobie jaja robi, albo opowiada historyjkę dla połechtania własnego ego.

Do czasu, aż pokazał mi korespondencję i zdjęcia świetnie wyglądającej blondynki po pięćdziesiątce… ubranej w mega obciskający lateks!

 

A oto email od dominy szukającej swojego niewolnika:

Witaj uroczy przybyszu. Dobrze, że do mnie trafiłeś! Mam dyskretny loch na południu Anglii (nazwa zatajona) i uwielbiam seks gdzie mogę kontrolować mężczyznę… jak na smyczy.

Nie kręci mnie krew, siniaki, trwałe uszkodzenia ciała, ani też zadawanie bólu. Zdecydowanie bardziej preferuję perwersyjne odgrywanie ról i niewoli (związek na dłużej jest możliwy, o ile okażesz się oddany). Od ciebie oczekuję gotowości do służby, gorliwości i pasji uczenia się z otwartym umysłem oraz bezwarunkowym posłuszeństwem!

Moje fetysze to: nakręcanie (atmosfery) i ochładzanie, odgrywanie ról, wiązanie, kontrola orgazmu, kult ciała, lekkie bicie/ klapsy, łaskotanie, rozciąganie (na stojaku), zawieszanie, lekki cbt (przedłużanie penisa), przycinanie/ golenie, łagodna elektryczność, pasek do zabawy, smycz, trening kucyka (np. osiodłanie z uzdą), korki analne, kajdanki, opaski na oczy, średniowieczny stojak, kulki dławiące, deprywacja sensoryczna, upokorzenie, uwięzienie w klatce, a także tortury na sutki/ klamry.

 

Jeśli wyrazisz na powyższe fetysze zgodę, to wiedz że będą one miały zastosowanie tylko w naszym związku. I w chwili doznań, jeśli zechcesz przestać, będziesz mógł użyć bezpiecznych słów, dzięki którym zakończymy dane doświadczenie bądź całą sesję na dany dzień.

Ponadto zaznaczam, iż nie lubię powracać do problemów, które zostały usunięte. A twoje oddanie dla mnie, jest głównym wyznacznikiem naszej relacji.

Ze względu na higienę nie będziemy używać zestawów, które już posiadasz, ale kupimy wszystko nowe.

Poniżej przesyłam ci zestaw standardowych zasad, które będą prowadzić naszą relację BDSM i musisz ich przestrzegać, jeśli mamy osiągnąć znaczący postęp w procesie twojego szkolenia. Zostaniesz wyszkolony na mojego posłusznego partnera, opierając się na moich dotychczasowych doświadczeniach, które uważam za właściwe.

 

Mój uległy:

  1. Nauczy się sztuki wysławiania, w mowie trzeciej osoby. Powstrzyma się od używania słów „ja” lub „moje”. Zamiast tego będzie używał „ten”, „ten uległy” lub „ten obiekt”.
  2. Jeśli nie będzie czegoś pewien, to zapyta się swojej Mistrzyni. Będę jego nauczycielką i ścieżką.
  3. Nie będzie wchodził w rozmowy o sobie, ani o swojej Pani z innymi. Uwielbiam dzielić szczególną i świętą więź, bez ingerencji z zewnątrz.
  4. Podczas rozmowy lub rozmowy telefonicznej, zawsze poprosi o zgodę… przed jej opuszczeniem.
  5. Nie będzie wątpił ani spierał się z moimi decyzjami. Pierwszym poleceniem będzie usunięcie profilu ze wszystkich witryn randkowych, po to aby stworzyć poczucie skupienia i poświęcenia.
  6. Nie odbędzie żadnego spotkania towarzyskiego czy biznesowego, dopóki jego obowiązek nie zostanie wykonany.
  7. Będzie się do mnie zwracał per Pani, Bogini lub Mistrzyni, przez cały czas trwania naszej relacji.

 

Na zakończenie mam jeszcze pytanie. Chciałabym wiedzieć, na ile jesteś gotowy zaangażować się w szkolenie w zakresie obowiązku oddawania hołdu, o który będziesz musiał zadbać zanim dojdzie do naszego spotkania na żywo?

Daj znać, jeśli akceptujesz wszystkie powyżej przedstawione zasady. Będziemy wtedy mogli porozmawiać o idealnych sytuacjach na nasze sesje i od razu rozpocząć planowanie. Nie mogę się doczekać, abyśmy poszli razem naprzód.

Pamiętaj także, iż musimy być dyskretni i ostrożni. Jest to dla mnie najważniejsze, i myślę, że to samo dotyczy ciebie.

Do następnego kontaktu mój niewolniku!

 

A ty droga czytelniczko… widziałabyś się w roli dominy? A może masz jakieś doświadczenia, którymi chciałabyś się podzielić?

Wilczyca

Jedna myśl na temat “Domina szuka swojego niewolnika

  1. Na pewno coś dla mnie, żeby się dokształcić. Na przykład o tym jak kobiety są wyzwolone, pewne siebie, wiedzą czego chcą i piszą o tym otwarcie. Bardzo podoba mi się podejście do tematu seksu. Wszystko jasno przedstawione. I to jest życie w prawdzie! I druga osoba może wejść w taki układ, jeśli jej pasuje lub nie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s