„My Secret Garden” Nancy Friday – książka, która w 1973 roku wstrząsnęła światem, a dziś bawi, uczy i nadal zawstydza mężczyzn

W 1973 roku Nancy Friday zrobiła coś, czego nie zrobiło przed nią żadne „grzeczne dziewczę” – zebrała seksualne fantazje kobiet i opublikowała je w książce. Skandal? Ogromny. Szok? Epicki. Sprzedaż? Kosmiczna. Świat był przekonany, że kobiety fantazjują wyłącznie o romantycznej kolacji i masażu stóp. A tu nagle – bum – pojawia się My Secret Garden i okazuje się, że w kobiecych głowach kwitną prawdziwe dżungle, a nie tylko róże i płatki róż.

Dla wielu kobiet to była pierwsza książka, która powiedziała im: „Hej, jesteś normalna. Naprawdę.”


O czym jest „My Secret Garden”?

Nancy Friday przeprowadziła setki rozmów z kobietami, które zdecydowały się opowiedzieć jej o swoich najbardziej skrywanych fantazjach. Nie o tym, czego „powinny” chcieć. O tym, czego naprawdę chcą.

A kobiety – jak się okazało – chciały rzeczy:

  • od „fikuśnych i niewinnych”,
  • przez „ach, ciekawe…”,
  • po „odłóż tę książkę, bo ktoś zauważy, że się czerwienisz”.

W książce pojawiają się fantazje romantyczne, erotyczne, dominacyjne, zakazane, zaskakujące, a nawet takie, o których wiele kobiet myślała, że tylko one o tym myślą.

Friday udowodniła światu coś prostego, ale nadal rewolucyjnego:
kobiety mają fantazje seksualne i to zupełnie normalne.


Dlaczego ta książka była tak przełomowa?

Wyobraź sobie rok 1973. Kobieta ma być:

  • skromna,
  • posłuszna,
  • delikatna,
  • i najlepiej bez własnych pragnień.

Tymczasem Nancy Friday wchodzi na scenę z książką pełną kobiecych fantazji. Nic dziwnego, że konserwatywni panowie zaczęli się pocić, a ich żony… zamawiały książkę pod pseudonimem, żeby sąsiedzi nie widzieli.

Friday pokazała, że:

  1. Kobieta nie jest biernym dodatkiem do męskiej seksualności.
    Ona ma swoje życie fantazji – i jest ono bardzo bogate.
  2. Wyobraźnia jest ważną częścią kobiecej seksualności.
    Wbrew stereotypom kobiety są równie kreatywne jak mężczyźni – a często nawet bardziej.
  3. To, o czym fantazjujesz, nie definiuje tego, kim jesteś.
    Fantazja to nie plan działania. To świat, który pomaga rozumieć swoje pragnienia.

Dlaczego współczesne kobiety nadal kochają tę książkę?

Bo dalej jesteśmy wychowywane w kulturze, w której kobieca fantazja jest:

  • „niegrzeczna”,
  • „zbyt śmiała”,
  • „niekobiece”,
  • „wstydliwa”.

A Nancy Friday mówi:
Przestań się wstydzić tego, co i tak dzieje się w twojej głowie.

Kobiety, które czytają ją dziś, często mówią:

  • „Boże, myślałam, że tylko ja tak mam.”
  • „Ta książka uratowała moje małżeństwo.”
  • „Śmiałam się, czerwieniłam i czułam ulgę.”
  • „Dlaczego nie przeczytałam tego wcześniej?”

Co w tej książce jest najbardziej zabawne?

To, jak bardzo lata 70. nie były gotowe na kobiece fantazje.

  • Mężczyźni byli przekonani, że kobiety osiągają szczyt erotyki na widok męskiej klatki piersiowej w swetrze.
  • Tymczasem w książce bohaterki marzyły o scenariuszach, przy których panowie powinny od razu robić stretching.

Drugie zabawne zjawisko:
kobiety, które Nancy Friday opisywała, mówiły swoje historie z taką szczerością i humorem, że trudno nie wybuchać śmiechem. Seksualność w wydaniu kobiecym bywa jednocześnie odważna, wzruszająca, pogmatwana i absurdalnie zabawna.


Czy ta książka powinna być lekturą obowiązkową?

Tak. W szkołach średnich? Może jeszcze nie.
Ale na każdej półce kobiety – jak najbardziej.

Dlaczego?

Bo uczy, że:

  • kobieca seksualność jest różnorodna,
  • fantazje nie czynią z nikogo dziwaczki,
  • pragnienia są naturalne,
  • a tabu działa tylko wtedy, gdy milczymy.

„My Secret Garden” dziś: wciąż żyzna gleba

Mimo że książka ma ponad 50 lat, nadal wywołuje rumieńce. Ale dziś – i to jest piękne – wywołuje też śmiech, wzruszenie i ulgę. Nancy Friday była pewnie zaskoczona widząc, że jej praca stała się czymś w rodzaju terapeutycznej biblii kobiecej wyobraźni.

Bo prawda jest taka:
kobiety zawsze miały bogate życie seksualne.
Tylko potrzebowały przestrzeni, by o nim mówić.

I Nancy Friday im tę przestrzeń dała.

Wilczyca

Dodaj komentarz